• Wpisów:2
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 13:39
  • Licznik odwiedzin:2 524 / 1784 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Widząc tyle zamieszania w okół siebie nie bardzo potrafię rozróżnić co dobre a co złe. Wpieprzam się w jakieś bagno z którego nie ma już ucieczki. Z drugiej strony staram się patrzeć optymistycznym okiem. Niby nic mi to nie da, a jednak kusi.
Na prawdę zmagam się z myślą czy cokolwiek to wszystko znaczy, czy się angażować? Czy dokładać starań skoro istnieje nadzieja że to nic nie zmieni? Zastanawiam się nad tymi pytaniami które dostaję.. Czy to on? Czy chce się dowiedzieć czy ma jakieś szanse? Człowieku, pewnie że masz! Nawet nie wiesz jak bardzo żałuję tamtych decyzji, jak bardzo boli mnie że zmarnowałam taką szanse. Mogłam Cię mieć dla siebie, wyłącznie.. Nikomu Cię nie oddać..

Miłego dnia <3
 

 
Wszystko jakoś się układa. Niby się uśmiecham a wewnątrz rozszarpuje mnie na strzępy. Nie chcę już tak żyć. Chcę być szczęśliwa, z nim przy boku.. Oczekuję tego ciepła od drugiej osoby, tej troski. Brakuje mi tego. A teraz? Teraz nie ma kto mi dać tej troski, tego zainteresowania się mną. Ciężko jest pozbierać się bo ważnym związku, kiedy nie możesz zrobić nic aby to naprawić. Tak na prawdę rozpadasz się, czujesz że nie możesz niczego zmienić a on nagle znajduje sobie nową sympatię. To boli, prawda? Kiedy patrzysz na stare zdjęcia, kiedy przed snem przypominasz sobie o wszystkich szczęśliwych chwilach jakie spędziliście razem. Co już nie wróci. Czasami mam ochotę po prostu zasnąć. Zostawić wszystko i zasnąć. Przestać o wszystkim myśleć, udawać że wszystko jest okej i skończyć wywoływać ten niewinny uśmiech żeby nikt nie zwrócił uwagi na to, że coś jest nie tak. Ale tak jest, a Ty nic nie możesz zrobić. Nic co by zmieniło szarą rzeczywistość..

Dobranoc <3